Jerzy Borowczak gościł wicepremiera Węgier

Gościem posła Platformy Obywatelskiej, Jerzego Borowczaka był wicepremier i minister sprawiedliwości Węgier, Tibor Navracsics. Znamienity gość przebywający na Wybrzeżu z okazji trwającej prezydencji, w prywatnej wizycie zwiedził wystawę „Drogi do Wolności”,  organizowaną przez Europejskie Centrum Solidarności. Pan premier osobiście zabiegał o tę wizytę. Nie ukrywał, iż bardzo go ucieszyła możliwość spotkania się z legendą Solidarności, Jerzym Borowczakiem.

Wystawa „Drogi do Wolności” traktuje o historii z lat 1956-1989. Na terenie byłej Stoczni Gdańskiej im. Lenina w Gdańsku w sierpniu 1980 roku narodziła się „Solidarność” – ruch społeczny i polityczny, który obudził w społeczeństwie polskim nadzieję na spełnienie marzeń o niepodległości.

18 dni strajku 1980 roku zakończone 31 sierpnia podpisaniem porozumień między strajkującymi a władzą, stały się symboliczną datą początku końca komunizmu w Europie. Warto w tym miejscu dodać, iż strajk w Stoczni Gdańskiej został zainicjowany między innymi przez Jerzego Borowczaka.

Wydarzenia te zaczęły proces wyzwalania się wielu krajów spod władzy komunizmu. Ironia losu sprawiła, że to właśnie robotnicy z zakładu noszącego nazwę Lenina – przywódcy komunistów rosyjskich, rozpoczęli demontaż ustroju, który w teorii obiecywał ludziom wolność i dobrobyt a w praktyce przyniósł terror, nędzę i zniewolenie. Wystawa „Drogi do Wolności” opowiada o ludziach, którzy starali się urzeczywistnić marzenia o suwerenności Polaków żyjących w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Im wszystkim poświęcona jest ta wystawa. Decyzje konferencji jałtańskiej w 1945 roku oznaczały likwidację II Rzeczpospolitej Polskiej a kształtowanie nowego państwa praktycznie oddano Stalinowi. Chociaż Europa Zachodnia uznała układ jałtański za konieczny, Polska nigdy sie z nim nie pogodziła. Po wojnie społeczeństwo wielokrotnie demonstrowało swoje umiłowanie wolności.

Wicepremier Navracsics z wielką uwagą przyglądał się ekspozycji. Szczególne zainteresowanie gościa wywołała etiuda filmowa o drodze do wolności innych państw bloku sowieckiego, w tym oczywiście Węgier. Wielkie wrażenie zrobił również na nim film „Zaczęło się w Polsce”. Tibor Navracsics zasypywał Jerzego Borowczaka pytaniami o Solidarność i polskie podziemie. Okazja była znakomita. W końcu nieczęsto zdarza się zwiedzać taką ekspozycję z uczestnikiem tamtych wydarzeń.

– Pan premier wykazał bardzo duże zainteresowanie naszą wystawą – mówi Jerzy Borowczak. – Szczególnie interesował go fenomen Lecha Wałęsy.  Wydawało mu się wprost niepojęte, że jeden człowiek kierował dziesięciomilionowym ruchem społecznym. To tak, jakby jeden człowiek poderwał do zrywu… całe Węgry. Dużo wypytywał mnie o Wałęsę i żałował, że nie mógł spotkać się nim osobiście. Dla pan Navracsicsa na pewno wizyta na „Drogach do Wolności” była dużą okazją do wspomnień. W końcu nasze kraje podobnie przechodziły komunistyczne zniewolenie, a  w powojennej historii Węgier także nie brakowało dramatycznych wydarzeń i walki o wolność. W końcu Polak-Węgier dwa bratanki.