wizję trzeba bowiem najpierw mieć, żeby się nią podzielić

Polska według Jarosława Kaczyńskiego

W ubiegłym tygodniu pisałem o konwencji Platformy Obywatelskiej i o przemówieniu  Donalda Tuska. Dzisiaj cały ten felieton poświęcam wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego na konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Zastanawiam się, czy aby prezes nie był na jakiś lekach halucynogennych? Dowiedziałem się bowiem, że Polska nie jest demokratyczna, że zwalczana jest opozycja, że Polska nie  jest suwerenna, że dzisiaj najwyższe stanowiska państwowe piastują osoby popierające Platformę Obywatelską.

Panie prezesie, czyżby Pan zapomniał, że wybory 5 raz z rzędu wygrała Platforma Obywatelska? Czyżby Pan zapomniał, że Polacy w wolnych i powszechnych wyborach wybrali prezydenta Bronisława Komorowskiego i to jemu powierzyli najwyższy urząd w Polsce, a nie Panu, Panie prezesie? Czy pamięta Pan że szefem Najwyższej Izby Kontroli jest aktywista Prawa i Sprawiedliwości a Prokurator Generalny został wskazany i mianowany przez śp. Lecha Kaczyńskiego?

Chciałbym przypomnieć, o czasie kiedy prezydentem naszego kraju był śp. Lech Kaczyński a premierem Jarosław Kaczyński. Wszystkie najwyższe funkcje w państwie obsadzone były aparatczykami z Prawa i Sprawiedliwości. Pamiętam, że nikt z ówczesnej opozycji nie kwestionował demokratycznych wyborów.

Wracając do dzisiejszej konwencji Prawa i Sprawiedliwości, Polska według  Jarosława Kaczyńskiego to Polska nie ufająca nikomu, niesuwerenna i niedemokratyczna, traktowana jako Państwo klientystyczne wobec Niemiec i Rosji. A zajmowane przez Jerzego Buzka stanowisko Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, to nagroda za miałkość polskiej polityki.

Cóż, Prezes Kaczyński w swoim wystąpieniu nie przedstawił żadnej wizji rozwoju i przyszłości Polski. Zresztą, chyba tylko ktoś bardzo naiwny mógłby się tego spodziewać. Taką wizję trzeba bowiem najpierw mieć, żeby się nią podzielić. W 90 % swojego wystąpienia, skoncentrował się na kłamliwej i nieuzasadnionej krytyce działalności rządu Donalda Tuska. Obawiam się, że w tej sytuacji nie możemy liczyć ze strony PiS na merytoryczną kampanię wyborczą.