Jerzy Borowczak nie ustaje w walce o ratowanie zabytku w Gnojewie

Jerzy Borowczak mocno zaangażował się w ratunek unikatowego zabytku na terenie Żuław – kościoła szachulcowego w Gnojewie. XIV-wieczny kościółek czeka na gruntową restaurację blisko 63 lata. Dzięki ogromnej pracy włożonej przez konserwatorów Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, udało się, przynajmniej na jakiś czas zatrzymać postępującą degradację obiektu. Poseł Borowczak w styczniu osobiście mógł się przekonać, jak wiele wysiłku kosztowało jego uratowanie i jak wiele środków potrzeba na zakończenie prac.

Obecnie dach dawnej świątyni przykryty jest tymczasowym pokryciem z papy. Jest to nietrwała ochrona i zapewne długo nie oprze się deszczowi i porywistym wiatrom. Konserwatorzy marzą, aby w bieżącym roku udało się ułożyć ceramiczną dachówkę , oraz wstawić nowe okna i drzwi do kościółka.

Na dokończenie, niezwykle kosztownych prac przy kościele p.w. Św. Szymona i Judy Tadeusza potrzeba jeszcze ponad 1 mln 175 tysięcy złotych. O taką dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego będzie jednak niezwykle trudno.

W lutym Jerzy Borowczak alarmował ministra Bogdana Zdrojewskiego o stanie obiektu, oraz prosił o wsparcie dalszych prac z ministerialnych funduszy. Niestety, jak dotąd nie doczekaliśmy się jakiejkolwiek reakcji ze strony MKiDN.

O historii kościółka w Gnojewie można przeczytać na stronie – http://www.jerzy-borowczak.pl/27/na-ratunek-kosciolowi-w-gnojewie.html

11. maja 2011 r. Jerzy Borowczak ponownie skierował interpelację do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego:

Szanowny Panie Ministrze

Pomimo wysłania do Ministerstwa w lutym br., prośby o zainteresowanie się tematem rozpoczętych i przerwanych, z powodu braku środków, prac przy odrestaurowywaniu unikatowego kościółka szachulcowego na Żuławach, do dnia dzisiejszego, nie otrzymałem jakiejkolwiek odpowiedzi w tej sprawie. Proszę zatem uprzejmie ponownie o zapoznanie się z poniższym tematem i podjęcie decyzji, która pozwoli na uratowanie niepowtarzalnego obiektu zabytkowego na terenie Żuław.

Mowa o najstarszym w Polsce kościele szachulcowym (ceglano-drewnianym) w Gnojewie niedaleko Malborka. Wymaga on natychmiastowej pomocy władz państwa. Gdyby nie reakcja Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, niepowtarzalny, XIV-wieczny zabytek uległby zawaleniu. Na dokończenie, niezwykle kosztownych prac przy kościele p.w. Św. Szymona i Judy Tadeusza potrzeba jeszcze ponad 1 mln 175 tysięcy złotych. O taką dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wnioskowało TOnZ w piśmie do Pana Ministra.

Po osobistym zapoznaniu się z sytuacją restaurowanego obiektu, nie mam wątpliwości, że brak środków na dalsze prace konserwatorskie w tym obiekcie, spowodują niepowetowane straty – dalszą degradację zabytku oraz zaprzepaszczenie wielkiej pracy, jaką włożono w ratowanie tego kościółka, oraz oczywiście ponad 800 tysięcy poprzedniej dotacji wydanej na ten cel.

Prace, które dotąd zostały przeprowadzone w Gnojewie należały do najtrudniejszych zadań konserwatorskich w Polsce. Dzięki osobistemu zaangażowaniu ministra Tomasza Merty, w 2009 roku uzyskano ponad 868 tysięcy złotych na ratowanie tego obiektu. Dzięki temu kościółek wzmocniono konstrukcyjnie – wykonano zewnętrzną konstrukcję nośną, podtrzymującą mury, belki stropowe i krokwie. Wyprostowano i podniesiono zapadłą więźbę dachową, co pozwoliło uratować XVIII-wieczne malowidła na stropie. Uratowano również najstarszą, południową ścianę świątyni. Pieniędzy wystarczyło na prowizoryczne zabezpieczenie dachu – wyłożenie go belkami i pokrycie papą. Zabezpieczenie dachu jest prowizoryczne i na kilka miesięcy uchroni obiekt przed zalewaniem wodą. Zabezpieczenie jest jednak nietrwałe i zostało wykonane w przekonaniu, że w dalszej kolejności prac uda się położyć dachówkę ceramiczną. Zaniechanie tego niesie za sobą  powstania nowych zniszczeń zabytku, bowiem sama papa, po wielu miesiącach może ulec zniszczeniu. Konserwatorzy chcą również zrekonstruować stolarkę okienną oraz drzwi. Po tym etapie można dopiero rozpocząć prace konserwatorskie wewnątrz.

Wspomniany kościół jest przepiękny, a do tego posiadający wspaniałą historię. Szkoda zaprzepaścić tej heroicznej pracy, jaką włożyło tu TOnZ. Ten kościół, posiada niezwykłe walory architektoniczne i musimy zrobić wszystko, aby go uratować.

Mieszkańcy maleńkiego Gnojewa liczą, że uratowany zabytek stanie się kolejną atrakcją turystyczną w ich regionie i przyczyni się do rozwoju zapomnianej miejscowości. Lokalna społeczność bardzo chętnie pomaga przy ratowaniu kościółka, oraz strzeże go przed wizytami dewastatorów i złodziei. W Gnojewie już snują plany nad przyszłością średniowiecznego kościoła, który leżąc blisko Malborka, mógłby przyciągnąć rzesze turystów. Miejscowi liczą, że gdy tylko odzyska on dawny blask,  będzie  pełnił funkcje muzealne i sakralne. Może na przykład stanowić część ekspozycji malborskiej.

Niniejszym zwracam się z apelem do Pana Ministra o przeanalizowanie sytuacji tego obiektu i zapewnienie środków na dalsze prace konserwatorskie. Gotycki kościółek na pewno jest wart walki o jego uratowanie. Malowniczo położona świątynia zachwyca surową, gotycką architekturą, oraz wspaniałymi malowidłami na polichromowanym stropie z 1717 roku z pięknymi malowidłami Christofa Manowskiego. To właśnie w Gnojewie modlił się oblegający Malbork w 1454 roku król Kazimierz Jagiellończyk. Kościół pełnił także funkcję świątyni ewangelickiej. Pamiątką po tym okresie są pozostałości ewangelickiego cmentarza. Kościół po 1945 roku zachował się w całości. Po drugiej wojnie światowej w wyniku zarządzeń państwowych został przejęty przez Skarb Państwa. Do końca 1973 roku służył jako magazyn nawozów sztucznych miejscowym spółdzielniom. W 1974 r. został przekazany na rzecz Kościoła Rzymskokatolickiego. W czasach PRL i III RP popadał w zapomnienie i ruinę.

Dla ratowania tego obiektu, najważniejsze w chwili obecnej jest pokrycie dachu dachówką ceramiczną. Tymczasowe pokrycie papą jest nietrwałe i już mocno sfatygowane przez wiatr i silną, tegoroczną zimę. Lejąca się woda z dziurawego dachu powoduje dalszą degradację polichromowanego stropu świątyni i niweczy ciężką pracę konserwatorów, oraz włożone już w ratowanie obiektu, niemałe środki.

Licząc na pozytywną odpowiedź

Z poważaniem

Jerzy Borowczak

Zarówno poseł Jerzy Borowczak, jak i konserwatorzy TOnNZ liczą, że uda się wywalczyć środki, które pozwolą na uratowanie pięknego kościółka w Gnojewie.