OBIECANKI CACANKI i…

Kampanie wyborcze, Andrzeja Dudy i PiS w ub. roku obfitowały w obietnice, które uwiodły tylu obywateli, że cel uświęcił środki. A, że obiecane wyborcze gruszki na wierzbie były obficie podszyte ordynarnym kłamstwem o Polsce w ruinie, tym kiełbasa wyborcza była mocniej doprawiona i cały zabieg skuteczniejszy.

Sztandarową obietnicą urzędującego prezydenta było obniżenie wieku emerytalnego. Andrzej Duda złożył solidną obietnicę wyborczą, że jeżeli nie dokona tego w ciągu pierwszego roku sprawowania urzędu to zrezygnuje z piastowania stanowiska prezydenta RP. Czekamy, zatem Panie Prezydencie, rocznica tuż, tuż.

PiS zachęcone skutecznym działaniem kłamstwa w prezydenckiej kampanii wyborczej, obficiej szastał obietnicami bez pokrycia. Zapewne część czytelników oburzy się teraz i powie, jak to, przecież 500+ Beata Szydło obiecała i premier Szydło zrealizowała. A owszem, tyle tylko, że o całą kwotę, około 17 miliardów złotych, jaka będzie wydana w tym roku na obsłużenie programu, został powiększony deficyt budżetu. Takim to sposobem, gdybym był nieodpowiedzialny za siebie i rodzinę, to mógłbym zostać milionerem filantropem. Poszedłbym do kilku banków, pozaciągał pożyczki i udawałbym zamożnego rozdając pożyczone pieniądze.

Aby nie być gołosłownym, oficjalne dane za miesiąc maj podają, że zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło o ponad 8, 8 mld zł. Natomiast od początku roku dług państwa, czyli wszystkich obywateli wzrósł o ponad 56 miliardów zł.

Ale czekają nas jeszcze inne „dobrodziejstwa”, za które będą płacić dzieci, na które rodzice pobierają 500+ i te, na które nie pobierają oraz wnuki i prawnuki, o ile wcześniej nie zbankrutujemy, tak jak było w latach komunizmu, kiedy to w 1988 roku władze PRL ogłosiły niemożność spłaty odsetek. Czeka nas to niechybnie, gdy prezydent Duda przeforsuje 234 głosami swoich koleżanek i kolegów w Sejmie, obniżenie wieku emerytalnego, albo premier Szydło doprowadzi do podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Nie wspomnę tutaj o podwyżkach po 6 tysięcy złotych dla ludzi władzy, no bo im za to mistrzowskie kłamstwo się należy.

Jednego jestem pewien, że PiS przejdzie do historii, jako partia, która odniosła podwójne zwycięstwo wyborczej dzięki „gruszkom na wierzbie” i… niestety, naiwności wyborców, którzy bezrefleksyjnie uwierzyli w te ordynarne kłamstwa i oddali głos na Andrzeja Dudę i PiS.