500 MINUS

Żaden racjonalny argument nie dotarł do PiS w sprawie tej najbardziej niesprawiedliwej tzw. ustawy „500+”. Tak irracjonalnej ustawy jeszcze w wolnej Polsce nie było. Próbowaliśmy, jako parlamentarna opozycja demokratyczna, uzmysłowić większości sejmowej, że rozdawnictwo gotówki to nie jest polityka prorodzinna, tym bardziej tak skrajnie niesprawiedliwe rozdawnictwo.

Poza wieloma ważkimi argumentami makroekonomicznymi, o których już od kilku miesięcy wspominałem w moich cotygodniowych felietonach, powtórzę najważniejsze argumenty. Otóż program „500+” plus jest zwykłym oszustwem dlatego, że nie polega on na korzystaniu z pieniędzy wypracowanych, tylko zabranych, ukradzionych, innym obywatelom. Rząd uchwalił kilka ustaw, nazywając je obłudnie opodatkowaniem banków, sieci sklepowych i innych, podczas gdy te zabiegi polegają na dodatkowym opodatkowaniu nas, obywateli. W sieciach sklepowych nie kupują zielone ludziki z Marsa, tylko my Polacy i to my zapłacimy wyższe opłaty za usługi bankowe i za produkty w sklepach, aby te mogły podołać nałożonemu dodatkowemu haraczowi przez władzę, tylko dlatego, aby zaspokoić chore ambicje polityków PiS.

Teraz zwróćmy uwagę na skrajną niesprawiedliwość tego programu „500+”. W kampanii wyborczej wszyscy politycy PiS, z Beatą Szydło na czele, obiecywali po 500 złotych na KAŻDE dziecko. Gdy okazało się, że nawet oszukańczym podniesieniem podatków nie da się zgromadzić 28 miliardów, to postanowiono uchwalić ustawę obejmującą tym „dobrodziejstwem” tylko niektóre dzieci. Na pewno nie otrzyma ani jednej złotówki z tego programu, żadna samotna matka wychowująca jedno dziecko, pracująca lub nie pracująca. Nie ważne, że te matki, które wychowują samotnie dzieci, również dzieci niepełnosprawne, żyją w najbardziej skromnych i trudnych warunkach. Dla polityków PiS, liczy się stworzenie fałszywego złudzenia, że PiS dba o rodzinę.

Byłem, podobnie jak cała moja formacja PO przeciwny tym fantasmagoriom PiS, ale nie mogliśmy obojętnie patrzeć na krzywdę dziejącą się tym najsłabszym, samotnym matkom, czy matkom wychowującym dzieci niepełnosprawne, które PiS traktuje jako gorszy sort dzieci. Dlatego wyszliśmy z projektem ustawy, aby wszystkie dzieci  otrzymały dodatek po 500 złotych miesięcznie, zdając sobie sprawę z zagrożenia płynącego z tego  projektu. Oczywiście PiS, podobnie jak w wielu innych, a w zasadzie w każdym innym przypadku, nie podjął żadnej rozmowy, tylko uruchomił swoją maszynkę do głosowania i odrzucił nasz projekt bez debaty. Ostatecznie podczas głosowania nad tzw. ustawą „500+” wstrzymaliśmy się od głosu, jako klub PO. Nie chcieliśmy brać po prostu żadnej odpowiedzialności za ten skrajny cynizm i oszustwo jakiego dokonało PiS. Dlatego ten program, dla polskich rodzin jest programem 500 minus, a nie 500 plus, bo wszyscy za to oszustwo, za tą niesprawiedliwość, zapłacimy w dwójnasób.