SKRADZIONE ŚWIĘTA

Minął okres świąteczno noworoczny, okres szczególny dla każdego z nas. Te religijne święta, wrosły w naszą narodową tradycję. W tym roku ten okres świątecznych dwóch tygodni, różnił się niestety od minionych. Ja osobiście, ostatni raz byłem poddany tak silnemu ładunkowi złych emocji w życiu publicznym, na przełomie 1981/1982 roku, kiedy to ówczesna władza komunistyczna wprowadziła stan wojenny. W 1989 roku również trwały intensywne prace do ostatnich godzin 31 grudnia, nad wprowadzeniem pakietu ustaw, które zmieniały nasz system gospodarczy i ustrój polityczny. Był to jednak okres wielkiej nadziei, który ziścił się wolną i demokratyczną Polską. Pierwsze lata przemian, były okresem wyrzeczeń i wielkiego wysiłku milionów Polaków.  Otrzymaliśmy bowiem w spadku po 45 latach rządów komunistycznych kraj upadły, z ogłoszoną oficjalnie niewypłacalnością. Przez ostatnie lata, wysiłek Polaków, był stawiany za wzór na całym świecie. Niestety ale zmieniło się to na niekorzyść.

To co wyprawia obecna władza, wykorzystując z premedytacją okres świąteczno noworoczny, kiedy to większość obywateli jest zaabsorbowana, zgodnie z tradycją, przeżywaniem Świąt Bożego Narodzenia religijnie i w gronie najbliższych, dokonując de facto konstytucyjnego zamachu stanu, wprowadzając szereg ustaw ograniczających również wolność słowa, poprzez upartyjnienie mediów publicznych, radykalnie zmienia wizerunek Polski w Europie i na świecie. Nie tylko najbardziej opiniotwórcze światowe media donoszą o fatalnych posunięciach polskich władz, ale również większość rządów  sojuszniczych państw, w tym USA, wyraża zaniepokojenie polityką władz polskich.

 

W tym roku większość sejmowa zwoływała w trybie nagłym posiedzenia Sejmu i dopiero przed rozpoczęciem obrad, mogliśmy się zapoznać z programem posiedzenia Sejmu i na godzinę lub dwie, otrzymywaliśmy projekty ustaw, które były procedowane w trakcie posiedzenia. My, posłowie opozycji parlamentarnej, nie mieliśmy nawet czasu na spokojne wczytanie się w te projekty ustaw, nie mówiąc już o typowej dla pracy parlamentarnej, konsultacjach, opiniach prawnych, itp… Z największym smutkiem muszę oświadczyć, że taka praktyka jaką stosuje obecna większość parlamentarna, uniemożliwia nam należyte wykonywanie mandatu posła.

 

Nikt nie kwestionuje prawa większości parlamentarnej do dokonywania zmian w prawie, ale każda większość jest zobowiązana do przestrzegania Konstytucji, ustaw, procedur i nade wszystko dobrego obyczaju. W ostatnich tygodniach, wszystkie te zasady zostały złamane w polskim parlamencie. Panuje goła siła arytmetyki sejmowej. Taką bezkompromisową postawą, rządząca ekipa, skradła wielu Polakom te najpiękniejsze ze świąt.