„POLSKA JEST PIĘKNA”

Ten tytuł to oczywistość. Ująłem go w cudzysłów, ponieważ to cytat z 15 sierpnia br. z przemówienia urzędującego prezydenta RP, Andrzeja Dudy, który w kilka dni po zaprzysiężeniu odkrył, że Polska nie jest z dykty, że Polski nie trzeba odbudowywać z ruin.

Cieszy to bardzo, że prezydent Duda odchodzi od demagogii. Smuci wspomnienie kampanii wyborczej pełnej kłamstw i oszczerstw, nie pod adresem kontrkandydatów, ale pod adresem Polski i Polaków. To Polacy, z wyrzeczeniami i z poświęceniem odbudowali Polskę, przez minione 26 lat, z upadku cywilizacyjnego i formalnego bankructwa, jakie odziedziczyliśmy po 45 latach rządów totalitarnego komunizmu.

Zadziwia jednak przewrotność prezydenta Andrzeja Dudy, gdy mówi, że jest nadużyciem oczekiwanie, że on przygotuje projekty ustaw, które mają sprawić realizację jego niebotycznych obietnic wyborczych. Adresuje oczekiwanie do rządu, że to rząd ma realizować jego wyborcze nierealistyczne obietnice.

Pani premier Ewa Kopacz zadeklarowała wyraźnie, że pragnie rzetelnej współpracy z prezydentem Dudą. Jest to deklaracja, wynikająca nie tylko z Konstytucji, ale nade wszystko z oczekiwań Polaków. Pani premier zaapelowała do prezydenta, aby ten na mocy swoich konstytucyjnych uprawnień zwołał Radę Gabinetową, czyli posiedzenie rządu pod przewodnictwem prezydenta. Byłaby to najlepsza formuła, aby uzgodnić wspólnie działania rządu i prezydenta, tak, aby służyły najlepiej Polsce i Polakom. Wierzę, że w takim współdziałaniu znalazłoby się miejsce na realizację wielu wspólnych zamierzeń, rządu i prezydenta, ale w ramach możliwości budżetowych. Prezydent jednak, pomimo upływu blisko dwóch tygodni, od tego apelu pani premier, nie odniósł się, ani nikt z jego Kancelarii, do tego wezwania pani premier.

Zgadzamy się wszyscy z panem prezydentem, tak jak powiedział podczas przemówienia z okazji Święta Wojska Polskiego, że „Polska jest piękna, Polska staje się coraz silniejsza”. Ale aby nasza wspólna Polska stawała się jeszcze piękniejsza i silniejsza, konieczna jest współpraca wszystkich organów państwa, a nie przerzucanie się odpowiedzialnością za podjęte zobowiązania wobec Polaków. Dlatego mam nadzieję, że pan prezydent zakończy już wiecowanie po Polsce w ramach kampanii parlamentarnej PiS do parlamentu i podejmie się działań, które nakłada na niego Konstytucja i których oczekują od niego Polacy. Mam nadzieję, że zamiast celebrowania święta kaszy, prezydent zwoła Radę Gabinetową i podejmie działania na arenie międzynarodowej. Życzę powodzenia panie prezydencie.