DECYDUJMY ODPOWIEDZIALNIE

Niespełna tydzień  pozostał do wyboru głowy państwa na następną kadencję. Podstawowym warunkiem jest uczestnictwo w wyborach. Nie ma moim zdaniem racjonalnego usprawiedliwienia, poza sytuacjami szczególnymi, dla osób, które nie uczestniczą w wyborach. Jak wiemy, niestety, prawie połowa obywateli regularnie uchyla się od tego obowiązku i prawa. Ci obywatele, pozbawiają się na własne życzenie wykonywania swojego konstytucyjnego prawa. Pozbawiają się też moim zdaniem moralnego prawa udziału w krytyce bieżącej polityki, podkreślam, że  moralnie, bo prawo wyrażania opinii każdemu obywatelowi przysługuje.

Wybory prezydenta państwa, podobnie jak wszystkie inne wybory, powinniśmy dokonywać świadomie i z pełną odpowiedzialnością. Powinniśmy wybierać spośród kandydatów, którzy już udowodnili wcześniej swoją postawą obywatelską, zaangażowanie społeczne, czy polityczne, że są ludźmi, którym można zaufać. Takim zaufaniem, na poziomie 80% cieszy się regularnie przez całą kadencję obecny prezydent Bronisław Komorowski. Jego kontrkandydaci w wyborach prezydenckich, nigdy nawet nie byli brani pod uwagę w takich badaniach socjologicznych, gdyż nikt nigdy nie przypuszczał, że mogą ubiegać się o godność głowy państwa.

Można kierować się różnymi sympatiami politycznymi, żyjemy bowiem w państwie wolnym i demokratycznym. Prezydent państwa ma jednak wpływ na wiele spraw, może bowiem ustawy wetować, kierować do Trybunału Konstytucyjnego, jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, itp… i stąd jego istotne znaczenia. Prezydent powinien być stabilizatorem, a nie rozgrywającym na scenie politycznej i takim jest prezydent Komorowski.

Dlatego oceńmy uczciwie sytuację naszego kraju i niech ona będzie wyznacznikiem naszych decyzji, a nie obietnice bez pokrycia kandydatów. Polska cieszy się najwyższym wzrostem gospodarczym w Europie, spada z miesiąca na miesiąc bezrobocie, wzrasta z roku na rok znaczenie Polski na arenie międzynarodowej, czego dowodem jest wybór Donalda Tuska na prezydenta Europy. Zastanówmy się, czy prezydentem Polski powinna być osoba suwerenna w swoich decyzjach, czy ktoś, kto będzie wypełniał zalecenia swojego przełożonego partyjnego, który go nominował na kandydata, tak jak to jest w przypadku kandydata Andrzeja Dudy, delegowanego przez Jarosława Kaczyńskiego. Decydujmy, czy marnować nasz głos na kogoś, kto ma zerowe doświadczenie publiczne i opowiada bzdury, że będzie tworzył front polityczny od lewa do skrajnej prawicy, tak jak to głosi Paweł Kukiz. Doczekalibyśmy się nowego Frontu jedności Narodu, jaki był w Polsce w latach komunistycznych, Czy tego chcemy? Nie wspomnę innych kandydatów, którzy głoszonymi bzdurami obrażają nas, wyborców.