Trzy tygodnie

Za trzy tygodnie będziemy już znać wyniki wyborów prezydenckich. Ich rezultat zależy wyłącznie od obywateli. Wybór głowy państwa, czy innych przedstawicieli władz do różnych szczebli jest najbardziej odpowiedzialnym aktem obywatelskim. Dlatego decyzję powinniśmy podejmować racjonalnie, a nie w oparciu o emocje, które niektórzy kandydaci starają się u nas wywołać wszelkimi sposobami, nawet skandalizującymi, wywołującymi słuszny sprzeciw, bo niejednokrotnie naruszającymi normy moralne i prawo.

Tym skandalizującym zachowaniom pseudo polityków ulegają często najmłodsi wyborcy. Dlatego warto zwrócić się z pytaniem do najmłodszego pokolenia wyborców czy podzielają głoszone postawy i wartości przez niektórych kandydatów na urząd prezydenta. Czy akceptują zamach na wolność poprzez strzelanie do demonstrujących, co proponuje Korwin Mikke, albo czy akceptują proponowane przez tego indywiduum, profilaktyczne bicie żony. Czy akceptują rozstrzeliwanie dziennikarzy z mediów z którymi się nie sympatyzuje, co proponował swego czasu kandydat na prezydenta Grzegorz Braun.

W ostatnim tygodniu inny kandydat, wokalista Paweł Kukiz, ogłosił, że chciałby stworzyć szeroki obóz polityczny, od faszyzującej prawicy, po komunizującą lewicę. Z kolei pani Ogórek, obiecuje napisanie podczas prezydentury całego prawa od nowa, co rozśmiesza każdego, nie tylko prawnika.

Natomiast kandydat największej partii opozycyjnej, Andrzej Duda, kluczy, zaprzecza sam sobie, prawie codziennie. Krytykuje urzędującego prezydenta, że ten unika debaty z pozostałymi kandydatami, a sam jednocześnie czyni wszystko, aby nie zetknąć się gdziekolwiek z innymi konkurentami. Brak mu również odwagi, aby stawić się przed sejmową komisją ds. afery SKOK-ów, aby odpowiedzieć na kilka pytań o swojej roli, jako urzędnika w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w tej aferze.

Taki to mamy wybór, pomiędzy urzędującą głową państwa, Bronisławem Komorowskim, któremu ufa regularnie około 80% społeczeństwa i niewiele mniej uważa, że sprawuje bardzo dobrze swój urząd prezydenta RP, a dziwnymi ludźmi, których wspólną cechą jest duży ładunek sprzeczności tego co głoszą, a niektórych łączy skłonność do przemocy. Mamy trzy tygodnie, aby poddać spokojnej analizie głoszone propozycje przez różnych kandydatów, aby nie zmarnować naszego głosu w nadchodzących wyborach prezydenckich.