AFERA 25-LECIA

Każdy kolejny dzień przynosi nowe potwierdzenia rozwoju największej afery finansowej ostatniego dwudziestopięciolecia, związanej ze SKOK-ami. Okazuje się, że na głównego negatywnego bohatera tej afery, obok senatora PiS i założyciela SKOK-ów Biereckiego, wyrósł kandydat PiS na prezydenta, Andrzej Duda.

Gdy pisałem w ub. tygodniu o tej aferze nie było wiadomym, że gdy Andrzej Duda, będąc ministrem ds. prawnych w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przygotowując pozew do Trybunału Konstytucyjnego, aby zablokować uchwaloną ustawę umożliwiającą kontrolę Komisji Nadzoru Finansowego nad SKOK-ami, korzystał tylko z ekspertyz przynoszonych do Kancelarii Prezydenta przez prezesa SKOK-ów Biereckiego. Innymi słowy SKOK-i opiniowały we własnej sprawie wniosek głowy państwa, przygotowywany przez ministra Dudę, który miał obowiązek zasięgnięcia niezależnych ekspertyz. Andrzej Duda powinien zrezygnować z ubiegania się o godność głowy państwa, gdyż zbyt poważne podejrzenia na nim ciążą.

Przypomnę, że aby ratować pieniądze osób oszczędzających w SKOK-ach, koniecznym było dofinansowanie tej struktury finansowej kwotą 3 miliardów złotych z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Na drugi plan schodzi w tej aferze, ale zupełnie niesłusznie, senator PiS, Grzegorz Bierecki. Schodzi również na drugi plan niestety odpowiedzialność PiS za tą gigantyczną aferę finansową. Dlatego należy przypominać, dzień po dniu, wszystkie fakty, jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich lat, kiedy to PiS od początku wspierał politycznie i czerpał zyski z tego poparcia SKOK-ów.

Nie wolno zapomnieć, że senator PiS Bierecki, założyciel SKOK-ów, które miały być spółdzielczymi kasami zapomogowymi, zgromadził niebotyczny majątek osobisty. Jest według oświadczenia korzyści, udziałowcem bądź właścicielem w dwunastu spółkach i jeszcze w fundacjach, które w tej piramidzie skomplikowanej pajęczyny, odgrywają bardzo istotną rolę biznesową. Ten majątek miał zgodnie z duchem kas spółdzielczych, służyć wszystkim uczestnikom tych kas. Tymczasem dziesiątki milionów złotych zgromadzonych na prywatnych rachunkach senatora Biereckiego i nie do policzenia majątek zgromadzony w jego spółkach, służył nielicznym wybranym i wspierał polityczne zaplecze PiS.

Musimy pamiętać o tych szachrajstwach polityków PiS, szczególnie przy urnie wyborczej, 10 maja i w jesiennych wyborach parlamentarnych, aby do władzy nie doszli ludzie, którzy przez swoją wieloletnią działalność, budując polityczny kapitalizm SKOK-ów, doprowadzili do wielomiliardowych strat, które my obywatele pokrywamy z naszych podatków.