TRWOGA I BEZTROSKA

Z tygodnia na tydzień Rosja zatrważa cały świat. Od roku narzuca nowy porządek na świecie, polegający na agresji zbrojnej i aneksji terytorium Ukrainy. Żaden z sąsiadów Rosji nie czuje się już bezpiecznie, szczególnie ci sąsiedzi, tak jak Polska, czy kraje bałtyckie, które przez wieki doświadczały zaborów i okupacji ze strony Rosji.

W sobotę rano wszyscy zostaliśmy wstrząśnięci wiadomością o morderstwie Borysa Niemcowa, byłego wicepremiera Rosji, najpoważniejszego kontrkandydata Putina. Borys Niemcow, demokrata, był takim światełkiem nadziei w tunelu ciemności, bezprawia i agresji, jakim jest współczesna Rosja. W Rosji dokonano już wiele, bardzo wiele zabójstw na tle politycznym, ale tak spektakularnego morderstwa politycznego jak na Niemcowie jeszcze nie było. Dokonano tego zabójstwa tuż pod Kremlem, najbardziej strzeżonym miejscem w Moskwie. Nie można tego inaczej interpretować jako demonstracji dla wszystkich, zarówno tych wewnętrznych jak i zewnętrznych przeciwników Putina, że każdy, wszędzie i w każdej chwili może zostać zgładzony. Uważam, że jest to ostatni sygnał dla świata, aby pozbyć się wszystkich iluzji, którymi jeszcze wielu się żywiło. Należy zrobić oczywiście wszystko, aby uniknąć wojny, ale Rosja musi zobaczyć zjednoczony i zdeterminowany wolny świat. Rosja powinna zostać poddana izolacji politycznej i gospodarczej. Musimy zacisnąć pasa, aby w myśl starego i prawdziwego powiedzenia „chcesz pokoju, szykuj się do wojny”, podnieść naszą europejską zdolność obronną, szczególnie na flance wschodniej.

Tymczasem u nas w kraju trwa beztroska kampania wyborcza. Postawa niektórych kandydatów, bywa momentami groteskowa, zabawna wręcz. Wydawałoby się, że najpoważniejszy kontrkandydat Andrzej Duda, zabierze głos i zaproponuje poważne tezy do debaty, szczególnie w obszarze polityki zagranicznej i obronnej. Tymczasem kopiuje ze strony urzędującego prezydenta tezy programu, które prezydent realizuje i bezwstydnie prezentuje je jako swoje. Popierająca go partia PiS zajmuje się organizowaniem festynów wyborczych dla swoich działaczy z setkami kilogramów konfetti i robią sobie wesołą zabawę.

Z kolei kandydatka na kandydatkę, chodzącego schodzącego ze sceny politycznej SLD, nadal ignoruje media, a napotkanym na targu obywatelom, pytającym o różne istotne pytania, również te związane z zagrożeniem płynącym ze wschodu, odpowiada jak nakręcona katarynka, „zawsze trzeba rozmawiać”. Mnie jest żal, tak po ludzku, tej młodej kobiety, że została tak wystawiona i wykorzystana przez Millera.

Oby jak najszybciej nadszedł 10 maja, aby skończył się ten spektakl obciachu. Nadchodzą cięższe czasy, wymagające doświadczenia i powagi. Jest tylko jeden taki kandydat, spełniający wszystkie kryteria na ten najważniejszy urząd w państwie, urzędujący prezydent Bronisław Komorowski.