Życzenia polityczne i nie tylko

Gdyby nie gromka krytyka polityków PiS, Donalda Tuska, za rzekomo fatalne przygotowanie i przeprowadzenie szczytu europejskiego (Rady Europejskiej), to cała Europa, wszyscy przywódcy UE biorący udział w tym szczycie, spędziliby Święta w błogim przekonaniu, że szczyt był profesjonalnie przygotowany. Aby obudzić z tego fałszywego przekonania przywódców europejskich, już po zakończeniu szczytu, nieocenionej wartości rzecznik PiS poseł Mastalerek ogłosił, że szczyt skończył się pierwszego dnia, ponieważ Tuskowi nie chce się pracować i chciał wcześniej przyjechać na Święta do domu. Bez znaczenia dla rzecznika PiS jest fakt, że Donald Tusk przyleciał specjalnie na otwarcie nowego domu dziecka prowadzonego przez Stowarzyszenie „Siemacha” i natychmiastowy powrót do Brukseli do pracy.

Dziękując za te wszystkie głoszone „prawdy”, każdego dnia, życzę moim kolegom z PiS, aby w tych dniach, radosnych Świąt, zdołali nabrać odrobinę dystansu i refleksji, aby nie brnęli głębiej w swojej nieomylności i „prawdzie”, która tak już bez ironii, poraża fałszem każdego dnia. Życzę szczególnie wiceprezesowi PiS Mariuszowi Kamińskiemu, aby w poczuciu honoru, stać go było na zrzeczenie się immunitetu poselskiego i poddać weryfikacji niezależnego sądu, poważne zarzuty prokuratorskie, jakie ciążą na nim. Niech pan wiceprezes Kamiński weźmie przykład ze swojego kolegi, byłego podwładnego, „agenta Tomka”, który zachowując swoją butę i arogancję zrezygnował jednak z immunitetu poselskiego.

Życzę również innym kolegom parlamentarzystom odrobinę refleksji nad swoim zachowaniem, abyśmy już nigdy nie słyszeli w Sejmie RP, gorszących słów pod adresem szefa największej partii opozycyjnej Jarosława Kaczyńskiego, „siadaj kurduplu”. Te słowa będą, nie tylko mnie, brzmieć długo w uszach, jak obraza, nie tylko prezesa Kaczyńskiego, ale obraza majestatu Rzeczpospolitej, bo ta Wysoka Izba, jest przedstawicielstwem Narodu, jego emanacją. Pragnę i życzę sobie i wszystkim wyborcom, abyśmy w przyszłym roku wybierali roztropnie swoich przedstawicieli, ludzi odpowiedzialnych, przejawiających minimum kultury, abyśmy nie czuli zażenowania, jak posłanka z tytułem profesora beszta wulgarnie dziennikarkę, bądź jak czyni sobie z sali obrad plenarnych Sejmu, stołówkę. Życzmy sobie, abyśmy już nigdy nie słyszeli z ław opozycji krzyków „zamknij pysk”, pod adresem marszałka Sejmu. Życzmy sobie, abyśmy wybrali w 2015 roku posłów pracujących, a nie specjalistów od tzw. „kilometrówek”, co słusznie oburza społeczeństwo utrzymujące ze swoich podatków funkcjonowanie swojego przedstawicielstwa, jakim jest Sejm RP.

Życzę sobie i moim kolegom, aby stać nas było na lepsze sprawowanie naszego urzędu posła na Sejm, aby w przyszłym roku udało się zmniejszyć obszar biedy, abyśmy nie zapomnieli w naszym „rządzeniu” o najbardziej wykluczonych, w tym również o tych żyjących w ubóstwie, którym zawdzięczamy wolną i demokratyczną Polskę, czyli o weteranach opozycji antykomunistycznej.

Poza tymi życzeniami, życzę wszystkim bez wyjątku, z głębi serca, zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia.