Dogrywka

Usprawniono nieszczęsny system informatyczny podliczający głosy w wyborach samorządowych na tyle, że w II turze wyborów samorządowych, umożliwił bezproblemowe podliczanie głosów. No i okazało się, że tym razem osiągnięty wynik przez PiS, okazał się, jak się wyraził prezes Kaczyński „znakomitym sukcesem” i już żadne mroczne niezidentyfikowane siły, nie sfałszowały wyborów.

Ale przyjrzyjmy się bliżej wynikom w 106 miastach, w których wybieraliśmy prezydentów. Kandydaci PO zostali włodarzami 28 miast, SLD zdobyło zaufanie wyborców w 15 miastach, PiS obsadzi swoimi desygnowanymi przedstawicielami, funkcje prezydentów w 12 miastach, PSL w 5 miastach, a Twój Ruch w jednym 100 tysięcznym Słupsku, kandydatem przywiezionym „w teczce” z Warszawy. Niezależnych prezydentów będzie około 45.

Warto się zastanowić skąd ten zaskakująco słaby wynik PiS, który stracił również takie tradycyjne bastiony jak Radom czy Elbląg. Otóż ja nie mam wątpliwości, że była to „kara” wyborców za wszczęcie tej nieodpowiedzialnej awantury przed dwoma tygodniami. Polacy mają już dosyć niekończących się kłótni, podważania najistotniejszych organów państwa i w końcu podstaw demokracji, jakimi są wolne i demokratyczne wybory. Polacy nie akceptują poniewierania ich wysiłku w budowaniu Polski, Polacy chcą być dumni i słusznie oczekują, aby ich wysiłek został doceniany w Polsce, skoro jest tak bardzo ceniony na arenie międzynarodowej, czego przykładem jest wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europy. Prominentny polityk PiS nazywa ten sukces Polski i osobisty Donalda Tuska, nagrodą za wiernopoddańczą, wasalną politykę Tuska wobec Niemiec.

Zakończę jak zwykle, przypomnieniem apelu do opozycji premier Ewy Kopacz, współpracujmy, przy zachowaniu wszystkich swoich różnic, skupmy się na pracy dla Polski, bez awantur. Niech spór wyrażają nasze programy, nasze najlepsze propozycje dla Polski.