Znowu w piekle

Ożywiło się politycznie Prawo i Sprawiedliwość, ponieważ poczuło się raźniej znowu w swoim żywiole, pomówień, insynuacji i co najgorsze podważania fundamentów demokracji. PiS znalazł sobie egzotycznego sojusznika, SLD ze stojącym na czele tego ugrupowania byłym sekretarzem KC PZPR. Mnie, mówiąc tak zupełnie szczerze nie dziwi, skoro w okresie sprawowania rządów w latach 2005-2007 PiS powierzył stanowisko ministerialne sędziemu, który skazywał w latach 70-tych Bronisława Komorowskiego za to, że chciał uczcić 11 listopada pod grobem Nieznanego Żołnierza.

Ale zostawmy historię. Skupmy się na tym, co nam proponuje opozycja, która powiada, aby w imię obrony demokracji łamać wszystkie obowiązujące prawa, z Konstytucją włącznie, domagając się, aby unieważnić wybory.

Prezes PiS w swojej totalnej bezradności, dopuszcza się pospolitego chamstwa, nazywając premier Ewę Kopacz „Urbanem w spódnicy”, a Polskie Stronnictwo Ludowe, pomawia, że jest „konsekwentnie prorosyjska”. To nie jest potwarz rzucona działaczom PSL, to są słowa urągające 23 procentom wyborców, którzy oddali swój głos na PSL w niezakończonych jeszcze wyborach samorządowych.

Do Leszka Milera mam, tylko jedno pytanie, czy Pan się zaraził jakimś wirusem w Pańskiej karierze w „Samoobronie” i stąd te skłonności do kłamstw i podważania państwa prawa?

Każdy wie, że jest wiele spraw do naprawienia, do zmiany w naszym kraju, to oczywiste. Ale ja nie mogę zrozumieć, jak można tak konsekwentnie podważać fundamenty naszej suwerennej państwowości. Gdyby żył marszałek Piłsudski, to ci „obrońcy demokracji” z PiS i SLD usłyszeliby od niego następujące jego słynne powiedzenie: Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić.

Jesteśmy krajem najszybciej rozwijającym się obecnie w Europie, pozyskane olbrzymie środki finansowe z UE na następną 7-letnią perspektywę finansową stwarzają szansę na następny skok cywilizacyjnego rozwoju Polski, a co za tym idzie lepszego życia wszystkich Polaków. Dlaczego przywódcy PiS i SLD próbujecie urządzić następne piekło? Potrzebujemy współpracy, do czego wzywała i wzywa premier Ewa Kopacz, współpracy opartej na konstruktywnym sporze i debacie opartej na wzajemnym szacunku i poszanowaniu prawa.