Obrażony.

Ksiądz Tadeusz Rydzyk traci wpływy nie tylko w polskim episkopacie, ale traci też poparcie w partii Jarosława Kaczyńskiego.

O tracącym poparciu świadczy pominięcie na listach do europarlamentu ulubieńców księdza Tadeusza, czyli  Andrzeja Jaworskiego, Krzysztofa Jurgiela, nie wspominając już o pani Sobeckiej.

Czy nastąpił koniec współpracy tych dwóch dżentelmenów? Wszystko wskazuje na to, że tak. Jarosław Kaczyński postawił na kandydatów lojalnych wobec siebie jako prezesa PIS, bowiem ma dość zdrajców pokroju Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego, Tadeusza Cymańskiego czy Marka Migalskiego. Kaczyński chciałby żeby kandydaci do europarlamentu zawdzięczali kariery w 100% swemu wodzowi.

Jarosława muszą niepokoić również teksty drukowane w „Naszym Dzienniku”, które podważają ustalenia w sprawie Smoleńska, stawiane przez zespól Antka Macierewicza. Nasilający się konflikt księdza Tadeusza ze środowiskiem Gazety Polskiej może świadczyć, że Jarosław Kaczyński postanowił uwolnić swą partie od wpływów księdza Tadeusza Rydzyka. Jest przekonany, że i tak elektorat słuchający radia Maryja nie ma alternatywy i będzie głosował na PIS.