Krymskie referendum dla Putina.

Zgadzam się z ministrem Radosławem Sikorskim, że referendum w sprawie Krymu to farsa.

Pewnie tak samo uważa Władimir Putin, bo przecież od kilku dni faktycznie przejmuje Krym pod swoje panowanie. To referendum pewnie dedykuje Unii Europejskiej i Stanom Zjednoczonym, aby nasi politycy i dziennikarze mieli zajęcie.

Wystarczy przejrzeć gazety i portale, a przekonamy się, że politycy zachodu dyskutują i wyrażają największe zaniepokojenie a Putin robi swoje, wprowadzając na Krym 22 tysiące rosyjskich Sołdatów.

Putin nie przejmuje się również bojkotem referendum przez tatarów, jak nie będą grzeczni to z pewnością zastosuje metody Stalina z 1944 roku i też oskarży tatarów, tym razem o kolaboracje z NATO.

Jedynym co może powstrzymać Władimira Putina to solidarność
i zdecydowanie demokratycznego świata. Przywódcy muszą zapomnieć o partykularnych interesach swoich państw, bo inaczej zapłacimy jeszcze większą cenę jak po drugiej wojnie światowej.