Twórca nierealnych programów.

Jarosław Kaczyński powinien podziękować zdobywcom olimpijskich złotych medali: Zbigniewowi Bródce i Kamilowi Stochowi, że swoimi osiągnięciami przykryli nierealny i populistyczny program PiS.

Nie zgadzam się z doradcą prezydenta RP Tomaszem Nałęczem, który stwierdził, że trzeba być idiotą, żeby urządzać konwencję w dniu, kiedy Polacy mogą zdobyć dwa złote medale. Jarosław Karczyński zrobił to celowo. Pan Nałęcz chyba nie zwrócił uwagi na to,  że Jarosław Kaczyński od 2007 roku przedstawia ten sam populistyczny program, ogłaszając kolejną ofensywę.

Kaczyńskiemu nie chodzi o merytoryczne działanie, tylko o sianie taniego populizmu. Wczoraj z konwencji PiS przebiło się tylko to, że Prezes ma nowy program, z którego wynika, że znalazł bilion złotych w kieszeniach przedsiębiorców i obywateli. I to jest nowość, bo wcześniej mówił „wiem, ale nie powiem”. Jak będzie zarządzał prokuraturą i kulturą jest oczywiste, wszyscy pamiętamy czasy, kiedy był premierem IV Rzeczpospolitej.

Wiarygodności programu Jarosława Kaczyńskiego dokonali byli przyboczni Prezesa, Zbigniew Ziobro i Tadeusz Cymański, zarzucają oni Jarkowi, że kiedy rządził, nic nie zrobił aby pomóc polskim rodzinom, mimo że go o to prosili. Dlatego też nie widząc w Jarosławie Kaczyńskim przywódcy, który by realizował program pomocy rodzinie  pod przewodnictwem Zbigniewa Ziobry założyli Solidarną Polskę.