Jego imię będzie 2014.

Premier Donald Tusk przedstawił w piątek plan działania rządu na najbliższe lata. Ten plan spodobał się nawet opozycji.

Przywódcy opozycyjni zaczęli jeden po drugim krzyczeć, że premier wykorzystuje ich pomysły, a rzecznik SLD Dariusz Joński stwierdził wręcz, że to program sojuszu. Beacie Szydło z PIS program się podoba ale nie wierzy w jego realizację, bo będzie go realizował premier Tusk a ona Tuskowi nie wierzy. Natomiast rzecznik Twojego Ruchu Andrzej Rozenek przyznaje, że plan jest dobry, tylko powinien być dawno zrealizowany.

Co nie podoba się zatem opozycji? To że to właśnie premier Tusk będzie realizował plan walki z bezrobociem, że rząd Donalda Tuska skupi się na bezpieczeństwie polskiej rodziny a administracja i gospodarka będą działać przede wszystkim na rzecz ludzi, ich godnego życia i godnej pracy. Co zatem niepokoi opozycje? Myślę, że ponad 400 miliardów złotych z Unii Europejskiej, bo obawiają się, że dzięki tym pieniądzom plan rządu Donalda Tuska będzie zrealizowany, a wtedy o przejęciu rządów w Polsce muszą zapomnieć.