Hitem dnia była jednak postać nowego parasolowego lidera PiS. Parasol trzymany przez Janusza Śniadka nad głową Jarosława Kaczyńskiego ma swoją wymowę.

Rozwaga i Solidarność

Za nami czterodniowe protesty związków zawodowych zakończone przemarszem na Plac Zamkowy. Jak twierdzą władze Warszawy w demonstracjach uczestniczyło około 100 tysięcy związkowców.
z14599673QChciałbym pogratulować trzem centralom, czyli Solidarności, OPZZ i FZZ, że w końcu doszli do porozumienia i razem występują w obronie praw pracowniczych. Obawiam się jednak, że ta współpraca nie potrwa długo. Już mamy pierwsze nieporozumienie ze związkiem nauczycieli pod przywództwem pana Broniarza. Zgoda będzie tylko wówczas, gdy związkowi liderzy przestaną zgłaszać postulaty stricte polityczne. Przecież każdy z nich popiera lub przynajmniej sympatyzuje z inną partią polityczną. SMS od Jarosława Kaczyńskiego dobitnie świadczy o tym, że mały wódz nie zamierza realizować wszystkich postulatów wysuniętych przez związkowców. Stąd jego kuriozalne przemówienie pod Kancelarią Premiera do 150 posłów PiS-u. Przecież to samo mógł powiedzieć w Sejmie lub w miasteczku namiotowym protestujących… Hitem dnia była jednak postać nowego parasolowego lidera PiS. Parasol trzymany przez Janusza Śniadka nad głową Jarosława Kaczyńskiego ma swoją wymowę.
Przewodniczącemu OPZZ chciałbym przypomnieć, że to rząd SLD, który wówczas popierał, wprowadził podatek liniowy, a rząd PiS obniżył podatek dla najbogatszych. To nie kto inny, jak wicepremier Zyta Gilowska zablokowała 70 mld złotych na pomoc dzieciom, o czym nieustannie przypomina Tadeusz Cymański. Pamięć czasami płata figle…
Panowie związkowcy, od 1989 roku protestowaliśmy przeciwko wszystkim rządom,  niezależnie, czy były one prawicowe, czy lewicowe. Różnica była tylko taka, że Solidarność oprotestowywała rządy lewicy. Gdy u władzy była prawica, protestował OPZZ. Dlatego trzeba sobie życzyć, aby jak najdłużej rządziła Platforma Obywatelska. Wówczas obrońcy pracowników będą wspólnie występować w obronie ich praw i nie będą trzymać parasola ochronnego nad rządzącymi.