Jerzy Borowczak członkiem sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. spółdzielczości

Sejm podjął w piątek uchwałę o powołaniu komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa spółdzielczego.Głosowało 441 posłów, za było 435, dwóch było przeciwnych, a cztery osoby wstrzymały się od głosu. W składzie komisji znalazł się także Jerzy Borowczak.

Cieszę się, że doszło do powołania tej komisji i że mogę brać w niej udział – mówi Jerzy Borowczak. – Wielokrotnie mówiłem o tym, że proponowane przepisy o spółdzielczości nie mogą doprowadzić do jej unicestwienia. Mam nadzieję, że uda nam się wypracować kompromis, który zadowoli wszystkie strony. Na pewno sam fakt, że ta komisja w ogóle powstała oczyści atmosferę wokół przygotowywanych projektów ustawy. Uważam, że bardzo dobre projekty ustaw przygotowały PSL i SLD. Podczas prac komisji będzie więc okazja do obiektywnego przeanalizowania wszystkich projektów.

Posłowie w środę skierowali do dalszych prac poselskie projekty ustaw dotyczące Prawa spółdzielczego i spółdzielni mieszkaniowych. Pierwotnie posłowie mieli m.in. głosować za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu PO w sprawie nowego Prawa spółdzielczego. Takie wnioski na poprzednim posiedzeniu niższej izby parlamentu złożyły kluby SLD i Ruchu Palikota.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz poinformowała w środę, że wnioski te zostały wycofane, co spowodowało automatyczne skierowanie projektu Platformy do dalszych prac.

Powiedziała też, że Sejm w piątek zdecyduje o powołaniu i składzie komisji nadzwyczajnej, która rozpatrzy skierowane do niej projekty dotyczące Prawa spółdzielczego. Trzy – autorstwa PO, PSL i RP – dotyczą ogólnych zasad nowego Prawa spółdzielczego. Posłowie będą także pracować nad trzema projektami dotyczącymi funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych opracowanych przez PO, SLD i PiS.

Oba projekty posłów PO – zarówno ten dotyczący wszystkich spółdzielni, jak i odnoszący się konkretnie do spółdzielni mieszkaniowych – budzą wiele kontrowersji. Najwięcej przeciwników mają dwa pomysły: jeden – by do utworzenia wspólnoty mieszkaniowej wystarczyło wystąpienie ze spółdzielni mieszkaniowej jednego z jej dotychczasowych członków, i drugi – by można było sprzedawać udziały członkowskie w spółdzielniach.

Posłowie PO zaproponowali też ograniczenie czasu trwania kadencji rady nadzorczej i liczby kolejnych kadencji w radzie. Dziś kadencję rady określa statut spółdzielni, a wyjątkiem są tylko spółdzielnie mieszkaniowe, gdzie ustawa wprost nakazuje, by kadencja rady nie mogła trwać dłużej niż trzy lata i by nie można było być członkiem rady dłużej niż przez dwie kolejne kadencje. Posłowie PO zaproponowali, by zasadę tę rozciągnąć na wszystkie spółdzielnie. Wywołało to sprzeciw rządu i Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP, bo – jak wskazywali – takich ustawowych ograniczeń nie ma ani dla spółek, ani dla stowarzyszeń czy fundacji. W całkiem przeciwnym kierunku idzie projekt posłów SLD, którzy chcą zniesienia ograniczeń ustawowych w tym zakresie także dla spółdzielni mieszkaniowych.

SKŁAD SEJMOWEJ KOMISJI NADZWYCZAJNEJ DS. SPÓŁDZIELCZOŚCI:

Elżbieta Achinger, JERZY BOROWCZAK, Krzysztof Brejza, Borys Budka, Zofia Czernow, Brygida Kolenda-Łabuś, Arkadiusz Litwiński, Antoni Mężydło, Krystyna Skibińska, Lidia Staroń, Paweł Suski, Tomasz Szymański  (Platforma Obywatelska),  Edmund Borawski, Marek Gos (PSL), Gabriela Masłowska, Maria Nowak, Grzegorz Schreiber, Stefan Strzałkowski, Andrzej Szlachta, Jerzy Szmit, Łukasz Zbonikowski, Kosma Złotowski (PiS), Romuald Ajchler (SLD), Witold Klepacz, Paweł Sajak (Ruch Palikota), Andrzej Dera (Solidarna Polska).