Do wyborów zostały tylko 3 lata, więc nie zmarnujmy tego czasu, bo rodacy wystawią nam słony rachunek za nasze rządy.

Płacz i płać

Za miłość kiedyś też przyjdzie nam zapłacić śpiewała Anna Jantar. Czyżby kolega poseł zaczynał piosenkarską karierę? O ile Anna Jantar  fascynowała nas swoim głosem, o tyle poseł Żmijan wręcz wkurza niemiłosiernie.

Otóż mój klubowy kolega z PO, wiceprzewodniczący sejmowej komisji  infrastruktury, przedstawił swój autorski projekt. Kolega Żmijan chyba zapatrzył się na dawno zapomnianego ministra Marka Pola i wychylił się z propozycją opłat za korzystanie z dróg krajowych… Poseł uważa, że skoro już wkrótce będziemy jeździli dobrej jakości drogami, to trzeba się zastanowić, czy kierowcy nie powinni płacić za ten komfort. Według niego budżet państwa nie ma pieniędzy na kolejne inwestycje drogowe.

Kolego Stanisławie, czyżbyś nie wiedział, że my kierowcy już płacimy wielki haracz za używanie dróg? Akcyza w paliwie i w gazie LPG plus VAT daje sumę około 42 miliardów złotych. To, w moim przekonaniu, powinno wystarczyć na dokończenie inwestycji. Trzeba tylko umieć zapanować nad państwem w państwie jakim jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jestem przekonany, że jest wiele miejsc gdzie komisja infrastruktury mogła by poszukać pieniędzy, które uciekają z budżetu.

Daleko szukać nie trzeba. Wystarczy przyjrzeć się sytuacji LOT-u i zastanowić się, czy warto reanimować to i inne kompletnie niewydolne przedsiębiorstwa, które drenują budżet państwa. Panie Pośle, w roku 2012 LOT sprzedał część swego majątku za miliard złotych, a mimo to chce sięgnąć do budżetu po kolejny miliard. Chciało by się zapytać, gdzie był minister skarbu? Gdzie była rada nadzorcza, kiedy LOT pikował niebezpiecznie ku upadłości?

Do wyborów szliśmy z hasłem taniego państwa i dalej uważam, że Platforma Obywatelska może tego dokonać. Trzeba tylko racjonalnie podejść do działań i inwestycji, które obywatele traktują i słusznie,  jako zamach na ich kieszeń. Myślę tu o fotoradarach, ustawie śmieciowej, ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, czy ustawie o prawie energetycznym. Do tego dodajmy kominy płacowe, premie i odprawy w spółkach skarbu państwa oraz wzrost administracji. Do wyborów zostały tylko 3 lata, więc nie zmarnujmy tego czasu, bo rodacy wystawią nam słony rachunek za nasze rządy.