List Jerzego Borowczaka do uczestników V Kongresu Spółdzielczości

W Warszawie odbył się V Kongres Spółdzielczości Polskiej, w którym na 600 delegatów reprezentujących 15 branż spółdzielczych, 190 stanowili delegaci spółdzielni mieszkaniowych. Z zaproszenia na kongres nie mógł skorzystać Jerzy Borowczak, którego zatrzymały w Gdańsku inne obowiązki poselskie. Poseł PO przesłał na ręce prezesa Pomorskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości Spółdzielni Mieszkaniowych, Mariana Banackiego list do uczestników zjazdu.

LIST POSŁA JERZEGO BOROWCZAKA DO DELEGATÓW V KONGRESU SPÓŁDZIELCZOŚCI

 

Szanowni Państwo,

Niezmiernie żałuję, że nie mogę być tu dzisiaj z Państwem. Niestety wcześniej zaplanowane spotkania, wynikające z mojej pracy poselskiej nie pozwoliły mi na przyjazd do Warszawy. Zapewniam jednak, że w dalszym ciągu będę wspierał spółdzielczość. Rozumiem specyfikę waszej działalności i dołożę wszelkich starań, aby spółdzielczość nie została unicestwiona, a wręcz przeciwnie, aby mogła w dalszym ciągu harmonijnie się rozwijać.

Szanowni delegaci , problematyką spółdzielczości , a głównie spółdzielczości mieszkaniowej zajmuję się od dłuższego czasu. Od kilku lat walczę o wprowadzenie nowych uregulowań prawnych, które zapewniłyby dalszy rozwój spółdzielczości i jej ponowny rozkwit. Niestety w chwili obecnej bardzo mocno akcentowane są działania antyspółdzielcze. Propozycje zmian prawa, które zostały przedłożone Klubowi Parlamentarnemu Platformy Obywatelskiej w efekcie doprowadziłyby do unicestwienia spółdzielczości. Absolutnie nie mogę się na to zgodzić, dlatego od kilku lat staram się zablokować zmiany, które mogą spowodować kres tej formy działalności.

Jednocześnie chciałbym, aby nowe ustawodawstwo w tej dziedzinie, doprowadziło do zreformowania i usprawnienia waszych organizacji. Chciałbym, aby nowe przepisy dotyczące spółdzielczości mieszkaniowej były kompromisem pomiędzy oczekiwaniami samych spółdzielców, jak i lokatorów. Źle działające spółdzielnie, w których zagnieździła się przestępczość i patologia, które psują renomę spółdzielców w całym kraju, są skazane na upadek. O tym muszą jednak zadecydować ich członkowie, którzy krytycznie ocenią zarządy takich jednostek. Na tym polega w końcu demokracja.

Spółdzielczość chce się dalej rozwijać i inwestować, a rolą tworzących prawo jest jej w tym pomóc. Jest to potrzebne, szczególnie dla uboższej części społeczeństwa, która nie ma szans na zakup mieszkania u dewelopera.  Obecnie proponowane są jakieś dziwne twory, który mają być nowymi formami budownictwa socjalnego. Tylko po co tworzyć coś nowego, skoro spółdzielczość mieszkaniowa ma wielki bagaż doświadczeń i sukcesów w tej dziedzinie? Debata na temat budownictwa socjalnego nie może odbyć się bez spółdzielczości, bo spółdzielczość jest najlepiej przygotowana do realizacji zadań taniego budowania i najtańszego administrowania nieruchomościami. To spółdzielczość może być najlepszym rozwiązaniem problemów mieszkaniowych w naszym kraju.

Szanowni Państwo, życząc wam owocnych obrad, pragnę Was zapewnić o swoim poparciu i obiecać, że dalej będę reprezentantem interesów spółdzielczości w Sejmie. Dołożę wszelkich starań, aby batalia o przyszłość spółdzielczości mieszkaniowej zakończyła się sukcesem, a nowa, usprawniona spółdzielczość – odpowiadająca normom i kanonom XXI wieku mogła przeżywać swój dalszy rozwój.

Pozdrawiam

Jerzy Borowczak

Słowa Jerzego Borowczaka zostały bardzo pozytywnie przyjęte przez obradujących. W kuluarach komentowano fakt, iż Borowczak był jedynym przedstawicielem PO, który choćby w formie pisemnej zwrócił się do spółdzielców.