Spotkanie z birmańskimi opozycjonistami

Wymiana doświadczeń na temat transformacji ustrojowych w Polsce, to główny cel wizyty w Warszawie przedstawicieli birmańskiej opozycji, rządu i organizacji pozarządowych. Birmańczycy przebywają w naszym kraju w związku ze szkoleniem SENSE, organizowanym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych we współpracy z Krajową Szkołą Administracji Publicznej. SENSE jest programem szkoleniowym pozwalającym m.in. na komputerową symulację funkcjonowania państwa z gospodarką rynkową. Głównym celem programu – jak można przeczytać w komunikacie MSZ , jest wzmocnienie administracji rządowej w krajach beneficjentów, promowanie reform oraz zasad dobrego rządzenia na szczeblu krajowym i lokalnym.

Marszałek podkreślił w rozmowie z Polskim Radiem, że zmiany zachodzące w Republice Mjanmay cieszą opinię publiczną, ale też są uważnie obserwowane. Przypominają trochę nasze przemiany z 1989 roku.

Nasi goście pytali, czy Polska będąc w podobnej sytuacji otrzymywała pomoc z Europy Zachodniej, ze Stanów Zjednoczonych – mówi Jerzy Borowczak. Na pewno Birma jest w lepszej sytuacji niż była Polska w latach przemian ustrojowych. Świat się o nich zdecydowanie upomina, a nam pomagały przede wszystkim społeczeństwa – nie rządy. Te, jak Niemcy czy Francja przyjmowały gen. Jaruzelskiego na salonach – przypomniał.

Marszałek Senatu, Bogdan Borusewicz, podkreślił w rozmowie z Polskim Radiem, że zmiany zachodzące w Republice Mjanmay cieszą opinię publiczną, ale też są uważnie obserwowane. Przypominają trochę nasze przemiany z 1989 roku. Zmiany gospodarcze były najtrudniejszym elementem transformacji ustrojowej Polski. Jesteście państwo w zupełnie innej Polsce niż bylibyście 20, 30 lat temu. Polska się zmieniła, jeżeli chodzi o system polityczny, ale także się zmieniła, jeżeli chodzi o gospodarkę. Zmiany gospodarcze były najtrudniejsze; zawsze są najtrudniejsze. Polityczne są szybkie.

Borusewicz zwrócił uwagę, że pod koniec roku 1989 r. w Polsce panowała bardzo wysoka inflacja, a wprowadzenie reform gospodarczych spowodowało początkowo znaczne obniżenie poziomu życia ludzi. „To był naprawdę problem, bo wraz z wejściem demokracji w Polsce okazało się, że wielu ludziom żyje się gorzej. Trzeba to było jakoś wytłumaczyć. Mogło być tak, że społeczeństwo odrzuciłoby demokrację, mówiąc: po co nam demokracja, przecież wcześniej żyło nam się lepiej” – powiedział.
Zaznaczył jednak, że zmiany gospodarcze były konieczne, bo gospodarka Polski po okresie rządów komunistów była zrujnowana. Jak dodał, fatalny stan finansów państwa był jedną z przyczyn tego, że zgodzili się oni oddać władzę. „Ale to była tylko jedna z przesłanek; drugą było to, że całe społeczeństwo walczyło” – mówił marszałek. Jak zauważył, opór społeczny i walka z komunistyczną władzą trwała jednak wiele lat.

Borowczak przypomniał, że ważnym elementem polskich przemian była też reforma samorządowa. „Komuniści zgodzili się przy okrągłym stole, że władza będzie zdecentralizowana i to nam pomogło uzyskać poparcie społeczne; to, że Lech Wałęsa wygrał pierwsze wybory prezydenckie w Polsce wynikało z tego, że ludzie zauważyli, że naprawdę władza schodzi niżej” – powiedział.

Jak mówił, po pięciu latach sprawowania urzędu prezydenta „Wałęsa przegrał kolejne wybory z komunistą Aleksandrem Kwaśniewskim”. „To był dla nas szok, ale za cenę przegrania tych wyborów kontynuowaliśmy reformy gospodarcze, a z komunizmu zrobić kapitalizm nie było łatwo” – zauważył Borowczak.

W maju MSZ przygotowało warsztaty demokratyczne dla 40 birmańskich działaczy opozycyjnych w Rangunie. Warsztaty „Democracy – lessons learned” otworzył 10 maja minister Radosław Sikorski podczas swej wizyty w tym kraju. „Nie jesteście samotni w walce o zmiany. Macie wielu przyjaciół gotowych pomóc. Polska, podobnie jak kraje Unii Europejskiej, jest jednym z nich” – zadeklarował wówczas szef MSZ.
Specjalne podziękowania organizatorom szkoleń – polskiemu MSZ i Wspólnocie Demokracji – przesłała Aung San Suu Kyi – liderka birmańskiej opozycji, laureatka pokojowej nagrody Nobla z 1991 roku. „Wszyscy doceniamy możliwość uczenia się na waszych doświadczeniach” – podkreśliła.

Sikorski podczas swojej wizyty w Birmie zaprosił Aung San Suu Kyi do złożenia wizyty w Polsce. Suu Kyi otrzymała również listowne zaproszenie od byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Zadeklarowała, że odwiedzi nasz kraj, nie określiła jednak, kiedy.

W 2011 r. władzę w Birmie przejął nominalnie cywilny rząd. Od tego czasu rozpoczął się dialog z demokratyczną opozycją. Osiągnięto pojednanie z mniejszościami etnicznymi, zwolniono setki więźniów politycznych i przywrócono legalność opozycyjnej NLD.

źródło: gazeta.pl, PAP, zdjęcia Michała Józefaciuka