Myślę, że rolą CBA powinno być podążanie tropem afer, a nie ich kreowanie.

W tajnej służbie jej pisowskiej mości

 

16 maja sąd okręgowy w Warszawie skazał Beatę Sawicką na 3 lata bezwzględnego więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Nie, żeby mi było żal byłej posłanki PO, bo uważam, że wyrok jest słuszny. Zastanawiam się tylko, jak wielu z nas, czy rzeczywiście była to afera, czy wyreżyserowany przez CBA spektakl.

Służby podległe Mariuszowi Kamińskiemu mają na swoim koncie mnóstwo takich prowokacji. Wiele z nich nie doczekało się wyroków skazujących. Wręcz przeciwnie!  Teraz to my, podatnicy, płacimy za błędy i nadużycia służb w tak zwanych aferach gruntowych, czy paliwowych. Aferach,  przez które życie straciła Barbara Blida, a sąd uniewinnił śląską Alexis, udowadniając że przestępstwa nie było.

Jak zatem ocenić działalność CBA, kiedy agent Tomek dysponujący ogromnymi funduszami na uwodzenia i korumpowanie kolejnych kobiet dostaje miejsce na liście wyborczej PiS? Czyżby była to nagroda za wykonywanie partyjnych zadań?  Przecież na listach byli również usłużni prokuratorzy – Świeczkowski i Barski, a w sejmie zasiada ówczesny szef CBA, a dzisiaj wiceprezes PiS, Mariusz Kamiński. Nasuwa się nieodparte wrażenie, że Sawicka była wytypowana, jako ofiara politycznego zapotrzebowania. Fachowcy z CBA dobrze ją wyłuskali. Niepozorna, niedowartościowana, z kryzysem małżeńskim. Niestety, przez swoją pazerność pozwoliła, aby CBA stworzyło aferę.

Myślę, że rolą CBA powinno być podążanie tropem afer, a nie ich kreowanie. Dziwi mnie jednak, że  w tej sprawie słychać głosy żądające przeprosin od premiera Tuska i prezydenta Komorowskiego. Tylko kto przeprosi Barbarę Blidę, Andrzeja Leppera, Janusza Kaczmarka, Ryszarda Krauzego, Edwarda Mazura, czy doktora G. i tych wszystkich, którym nie zdążył przeszczepić organów i uratować życia?