Myślę, że ci mali i zakompleksieni ludzie, gdyby nie zajmowali się Lechem Wałęsą, byliby anonimowi i nikt by o nich nie usłyszał.

POLOWANIE NA WAŁĘSĘ

 

Niedawno IPN wywęszył, że w sejmowym archiwum znajdują się dokumenty, które mają potwierdzić ze Lech Wałęsa współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Sam prezes IPN, Łukasz Kamiński zażądał od kancelarii sejmu udostępnienia tajnych dokumentów zgromadzonych przez komisję Jerzego Ciemniewskiego, dotyczących teczki TW „Bolek”.

 

Jakże musiał być zawiedziony prezes Łukasz Kamiński, gdy okazało się, że w sejmowym archiwum nic takiego nie ma. Zresztą, jak powiedział Lech Wałęsa –  jeśli jakieś papiery na niego są w kancelarii sejmu, to jedynie papiery toaletowe.

Ostatnio otrzymałem propozycję od Jana Pospieszalskiego, aby wystąpić w jego programie. Do programu zaproszony był również Sławomir Cenckiewicz, który sam mówi o sobie „historyk”. Z oczywistych przyczyn  nie mogłem zgodzić się na występ w programie Pospieszalskiego, bo od dawna uważam, że to program nienawiści i kłamstwa. Pan Cenckiewicz pisząc książkę „Wałęsa a SB” oparł ją na fałszywych dokumentach, podrobionych przez Służbę Bezpieczeństwa, w której pracował Adam Hodysz i Bolinie, który pracował w Urzędzie Ochrony Państwa. To właśnie ci dwaj panowie, jeden z SB, drugi z UOP, oskarżyli innego pracownika UOP-u o niszczenie dokumentów dotyczących Lecha Wałęsy. Po latach procesu, pomówiony pracownik UOP wygrał proces przed sądem (a orzekającymi było trzech sędziów zawodowych) i został przywrócony do pracy w ABW.

Dodam tylko, że na stanowisko szefa UOP-u Adam Hodysz został powołany za kadencji prezydenta Kwaśniewskiego i rządów SLD. Zadaję sobie pytanie, dlaczego Adam Hodysz, uważany przez komunistów za zdrajcę, zostaje po przegranych przez Lecha Wałęsę wyborach prezydenckich, mianowany szefem UOP w Gdańsku?  Czyżby dostał zadanie szukania kwitów na Wałęsę? Jaka musi być nienawiść wśród obecnych i byłych pracowników IPN do Lecha Wałęsy  – narodowego bohatera, człowieka który tak pokierował działaniami opozycji, że odzyskaliśmy wolność i niepodległość?

Myślę, że ci mali i zakompleksieni ludzie, gdyby nie zajmowali się Lechem Wałęsą, byliby anonimowi i nikt by o nich nie usłyszał. Jestem pewien, że na złość tym wszystkim miernotom, będzie przybywać szkół i innych obiektów, którym będzie nadawane imię Lecha Wałęsy.