63 lata, bo aż do roku 2008, czekał na ratunek najstarszy w Polsce kościół szachulcowy w podmalborskim Gnojewie

63 lata, bo aż do roku 2008, czekał na ratunek najstarszy w Polsce kościół szachulcowy w podmalborskim Gnojewie. Dopiero wówczas, przekazana przez ministerstwo kwota 800 tysięcy złotych, pozwoliła na wstępne zabezpieczenie, chylącego się ku ruinie zabytku. Sam mogłem się naocznie przekonać, że to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Aby mówić o pełnym sukcesie – uratowaniu kościółka i … wydanych na ten cel pieniędzy, potrzeba jeszcze ponad milion złotych. Brak tych środków spowoduje nie tylko zupełną degradację unikalnego obiektu, ale i wyrzucenie w błoto już wydanych państwowych pieniędzy. Swoją drogą, jak można przeznaczyć tyle forsy na ten cel bez jakiejś wizji przyszłości i zabezpieczenia środków na kolejne dotacje?
Ktoś mógłby w tym momencie zapytać, czy ratowanie zabytków, w dobie kryzysu i szeregu palących potrzeb, jest rzeczą najważniejszą? Zdaję sobie sprawę z braku środków na wiele społecznych inicjatyw, jednak cel niewątpliwie jest ważny i szlachetny. Dla zachowania naszej tożsamości, musimy dla przyszłych pokoleń zachować to, co mamy najcenniejszego – naszą historię. Musimy naprawić barbarzyństwo, jakie przez wiele lat wyrządzali polskim zabytkom komuniści, którzy unikatowe zabytki zamieniali w magazyny i składowiska nawozów sztucznych.
Mam nadzieję, że światełkiem w tunelu będzie inicjatywa grupy posłów, do których się zaliczam, o powołaniu zespołu do spraw ratowania polskich zabytków. Wierzę, że nasz zespół będzie monitorował prace konserwatorskie, aby uniknąć podobnej sytuacji, jak ta w Gnojewie. Będziemy przy tym ściśle współpracowali z towarzystwami i organizacjami, zajmującymi się ochroną zabytków.
Chciałbym, aby nasza praca przyniosła zarówno zachowanie dla potomnych naszej historii, jak i poszerzyła ofertę turystyczną naszego kraju o odnowione zabytki. Oczyma wyobraźni widzę odrestaurowany kościółek w Gnojewie. Może jako część ekspozycji malborskiej? Może będą się tam odbywać koncerty i inne imprezy kulturalne? Może uratowana świątynia, będzie pełniła na Żuławach taką rolę, jaką w Gdańsku pełni kościół św. Jana?