Prezes Lato w Kijowie reprezentował skorumpowany PZPN, dlatego w jego pobliżu nie było naszego ministra sportu, a prezydent RP Bronisław Komorowski nie zaszczycił swoją osobą tego losowania

Grupa nadziei

W napięciu obserwowałem losowanie grup na euro 2012 w Kijowie i trzymałem kciuki za naszych. Szczęście przy losowaniu nam sprzyjało, ale nie można uciec od tego, co w ostatnich dniach wydarzyło się w PZPN, czyli od kolejnych podejrzeń o korupcję.

W dniu losowania sejmowa komisja sportu zażądała wyjaśnień od prezesa Grzegorza Laty. Członkowie komisji zadali prezesowi wiele pytań. Lato ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że w PZPN wszystko jest w porządku i że ma czyste sumienie, bo to on postawił wniosek o odwołanie sekretarza generalnego związku – Zdzisława Kręciny. Prezes Lato w Kijowie reprezentował skorumpowany PZPN, dlatego w jego pobliżu nie było naszego ministra sportu, a prezydent RP Bronisław Komorowski nie zaszczycił swoją osobą tego losowania, tak jak to uczynił prezydent Ukrainy.

Tak się zastanawiam, co to będą za mistrzostwa? Jak my, kibice reprezentacji Polski, będziemy je przeżywać? Choć jesteśmy w grupie nadziei z Rosją, Czechami i Grecją, to fatalna atmosfera wokół PZPN nie napawa optymizmem. Boję się, że zamiast „orły do boju” częściej kibice będą „dopingować” śpiewając  „je*** PZPN”. Do Polski przyjadą kibice z innych krajów i na pewno będą dopingować swoje reprezentacje. Obawiam się, że polscy fani,  widząc na obiektach członków PZPN wraz z Grzegorzem Lato zmuszeni będziemy wyrazić swoje opinie gwizdami. Do Euro zostało 187 dni. Zapewniam, że my – posłowie – zrobimy wszystko, aby te mistrzostwa Europy mogły się odbywać w dobrej i sportowej atmosferze. Bo jeśli mamy mieć takiego prezesa jak Grzegorz Lato, to lepszy będzie kurator, którego na wniosek ministra sportu wyznaczy sąd. Aby zreformować polską piłkę należy rozpocząć od Okręgowych Związków Piłki Nożnej, bo to działacze z tak zwanego „terenu” wybierają władze PZPN.