tęsknimy za derbami z Arką Gdynia, ale na to musimy poczekać przynajmniej sezon. Choć, patrząc na dokonania naszych rywali zza miedzy, może to potrwać jeszcze dłużej…

Tylko remis na otwarcie PGE Areny

O frekwencję na otwarcie PGE Arena wszyscy byli spokojni. Obserwując gigantyczne kolejki po bilety, było pewne, że padnie rekord. Wielu sympatyków biało-zielonych czekało na premierowy mecz Lechii na nowym stadionie, wielu chciało również zobaczyć arenę Euro 2012. Frekwencja mogła być jeszcze lepsza, ale z pewnością wielu kibiców zrezygnowało ze stania w tasiemcowych kolejkach.

O ile wszyscy byli zachwyceni nowym stadionem i „ochów” i „achów” nie było końca, o tyle gra biało-zielonych pozostawia wiele do życzenia. Aby zapełnić ten stadion Lechia musi grać o niebo lepiej, bo inaczej ciężko będzie utrzymać taką frekwencję, jak na premierowym spotkaniu. Słuchając dzisiaj komentarzy kibiców, wielu z nich było zawiedzonych postawą  piłkarzy Tomasza Kafarskiego. Tak, jakby ten nowoczesny obiekt ich przytłaczał. Dzisiaj na stadionie byli również wierni kibice Lechii Gdańsk – prezydent Lech Wałęsa i premier Donald Tusk. Tego ostatniego kibice przywitali w niezbyt kulturalny sposób, a  to przecież to dzięki niemu Gdańsk jest gospodarzem Mistrzostw Europy 2012, a Lechia otrzymała możliwość rozgrywania meczów na nowoczesnym stadionie. Następne spotkanie biało-zieloni rozegrają z ŁKS Łódź. Chciałbym, aby frekwencja na tym meczu nie była mniejsza, jak na meczu z Cracovią. Jako kibic wierzę, że pierwszy komplet punktów zdobędziemy właśnie w tej potyczce  i moja Lechia zacznie się piąć w górę tabeli co spowoduje jeszcze większe zainteresowanie publiczności. Przecież my, kibice w województwie pomorskim, jesteśmy dumni z faktu, że możemy oglądać jedyny zespół w ekstraklasie – naszą Lechię Gdańsk. Oczywiście tęsknimy za derbami z Arką Gdynia, ale na to musimy poczekać  przynajmniej sezon. Choć, patrząc na dokonania naszych rywali zza miedzy, może to potrwać jeszcze dłużej…